marca 08, 2020

IVAN CZAJ - KOPORSKY TEA



Co pijamy zwykle rankiem ? Ktoś rozpoczyna dzień filiżanką mocnej kawy, ktoś inny delektuje się naparem z herbaty.
W  Rosji dzień rozpoczynano zaparzeniem ziołowej herbaty IVAN.Jej właściwości dają   naszemu ciału  nową siłę, chronią przed wieloma chorobami, doskonała na bezsenność i zaburzenia nerwowe.

Aby wydobyć z tej rośliny to o najcenniejsze nie wystarczy tylko zebrać i wysuszyć. Liście muszą być poddane procesowi fermentacji. Pod jej wpływem ciemnieją i zaczynają zmieniać swoje właściwości i smak.
Jest wiele rodzajów herbaty Ivan Czaj, a wszystko zależy od sposobu fermentacji.



 Tak jak obiecałam rok temu Wierzbówka Kiprzyca powracam z nowymi doświadczeniami z herbatą z Wierzbówki Kiprzycy zwaną również Ivan Czaj czy też Koporsky Tea.


Zapewne opanowanie procesu przygotowania produkcji herbaty Iwan przychodzi z czasem. Gdy dwa lata temu po raz pierwszy zrobiłam tę magiczną herbatkę, miała inny smak i aromat. Zależy to od wielu czynników...od miejsca  w którym rośnie wierzbówka, czasu zbioru oraz sposobu fermentacji, suszenia.
Zakręcona jestem na te niesamowite ziółko...Tym razem skorzystałam z zupełnie innego sposobu przygotowania herbaty -
prosto z Ałtaju...
Fascynuje mnie, że w cały proces wytwarzania daję swoją cierpliwość - serce- energię a przez to wzmacniam jej właściwości. Moje myśli są wtedy pozytywne i słucham ulubionej muzyki..i myślę  komu podaruję...z jakimi dodatkami.


A ZACZYNAM TO TAK :



Soczysta zieleń liści wierzbówki to gwarantowany sukces na wyjątkową herbatę.
 Rozkładam je na stole aby trochę przywiędły a boże stworzonka opuściły swoje dotychczasowe miejsce zamieszkania - to by zepsuło zdecydowanie smak i zapach 😏
Odrywam purpurowe kwiaty i suszę je w zaciemnionym miejscu.





Po około 2 godzinach zabieram się za obrywanie liści wierzbówki.
Wydawałoby się, że to bardzo żmudne i nudne zajęcie,  znalazłam szybki - prosty sposób (pomysł zaczerpnięty od miłośników Ivan czaj z Syberii).
Jednym ruchem ręki od góry do dołu -  wzdłuż łodygi - energicznym ruchem usuwam liście. I tu się podzielę cenną informacją - można to robić od razu przy zbiorach.



 
 Same listki wkładam do torebki foliowej - bardzo ciasno, ugniatam i związuję tak aby nie było w torebce powietrza. Wkładam do zamrażalnika - zostawiam przynajmniej na dwie doby.(można zamrozić więcej takich paczuszek i robić herbatkę dopiero jak nam czas na to pozwoli... styczeń - luty).
                                                                 
                                                                     

Po dwóch dobach wyjmuję z zamrażalnika i pozostawiam do rozmrożenia (około 2 h)


                                                                         
Mieszam , wygniatam tak jak ciasto aby wydobyć jak najwięcej soku a przy tym i aromatu.Wkładam do szklanego słoja , mocno ugniatając.Zakręcam słoik i  przez dobę stoi w ciepłym miejscu, zimą stawiam przy ciepłym kaloryferze.
Po tym czasie liście zmieniają kolor na lekko brązowe i wyczuwa się lekko kwiatowy zapach.
Jeszcze raz ugniatam w dłoniach, lekko roluję.






Suszę w suszarce do grzybów i... delektuję się niesamowitym aromatem i smakiem Ivan Czaj w domowym zaciszu.







Wierzbówka...Wyniosła i dumna - SILNA W SWYM PIĘKNIE.
IVAN CZAJ kocha nasze dłonie bo smakuje o niebo lepiej niż ta przekręcana przez maszynkę do mielenia mięsa.






Dziękuję Ci za wizytę u Mnie i zapraszam na herbatkę.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 CUDEM JEST ŚWIAT , Blogger